Łukasz Fabiański dąży do perfekcji

Statystyki Łukasza Fabiańskiego jednoznacznie potwierdzają ogromny postęp w obronie rzutów karnych. Od sezonu 2016/17 aż 27 razy mierzył się z sytuacją sam na sam ze strzelającym. W 19 przypadkach musiał uznać wyższość przeciwnika, ale aż 7 rzutów karnych zakończyło się jego udaną interwencją.

Porównując, to w analogicznym czasie w Premier League żaden z bramkarzy nie może pochwalić się równie dobrą skutecznością w bronieniu „11”, co Fabiański.

Jordan Picford czy Peter Schmeichel,  wygrali po cztery tego typu pojedynki, a David de Gea w tym czasie nie obronił ani jednej jedenastki.

Andrzej Dawidziuk o Fabiańskim

Andrzej Dawidziuk, który jest trenerem i koordynatorem ds. szkolenia bramkarzy w Polskim Związku Piłki Nożnej wiele mówi o bardzo dobrej postawie polskiego bramkarza. Obserwuje go zarówno w West Hamie, jak i na zgrupowaniach Reprezentacji Polski. Bardzo chwali Polaka.

Fabiański stara się wykorzystywać wiedzę, którą można pozyskiwać za pośrednictwem wszelkiego rodzaju dóbr technologicznych. W ten sposób szuka obszarów, które mogą okazać się pomocne w skutecznych interwencjach. Ze statystykami nie należy wchodzić w polemikę. One potwierdzają, że Łukasz dokonał gigantycznego postępu – powiedział Dawidziuk.

Sama obrona to bardzo często łut szczęścia. Zmieniając jednak sposób myślenia tuż przed, można podejmować naprawdę inne i bardzo precyzyjne decyzje. Przede wszystkim bronić, zwracając uwagę na najmniejsze detale. Przy obronie rzutów karnych, może być tak, że jest się bohaterem częściej niż tylko raz na jaki czas. I w tym kierunku dąży Fabiański.

Temat Fabiańskiego i obronionych karnych powraca jak bumerang

Polak coraz częściej utwierdza wszystkich w dokonanych postępach. Fabiański obronił rzut karny między innymi w  meczu West Hamu przed przerwą reprezentacyjną. Rzut, który przejdzie do niechlubnej historii dla strzelca – Lookmana.

Zauważyłem, że w ogóle na mnie nie patrzy. Ani razu nie podniósł głowy. Nie wyglądał w tym wszystkim na pewnego siebie. Wziął szybko futbolówkę, ale potem wysyłał sygnały, że nie jest przekonany, co chce zrobić. Wziął krótki rozbieg, co znaczyło, że będzie uderzał technicznie. Nie wygeneruje dużej siły. Lookman wysłał sygnały, że będzie kombinował. W dodatku nie było w jego uderzeniu zbyt wiele jakości, co pozwoliło mi skutecznie interweniować – powiedział Fabiański.

A co o tej sytuacji powiedział wspomniany już wcześniej trener Andrzej Dawidziuk?

Łukasz idealnie wyczekał strzelającego. W efekcie okazało się, że wykonawca „11” zrobił dokładnie to, czego oczekiwał od niego reprezentant naszego kraju. To, jak zachował się Łukasz, sprawia, że bramkarz ma większe szanse na obronę karnego niż wtedy, gdy stawia wyłącznie na swój instynkt i od razu wybiera stronę, w którą się rzuci. 

Fabiański Dawidziukowi zawdzięcza bardzo dużo

Z perspektywy czasu, to trenerowi Dawdziukowi zawdzięczam wszystkie podstawy w byciu bramkarzem, podejście do treningu, sposób patrzenia jak bramkarz ma się zachowywać na boisku. Do 15. roku życia więcej wyciągałem z oglądania innych golkiperów jak się zachowują, niż z treningu bramkarskiego. Trener Dawidziuk kładł ogromny nacisk w byciu profesjonalistą, zwracał uwagę na każdy mały szczegół – w życiu codziennym, w szkole, aby mieć świadomość, że naprawdę trzeba mieć dużo wyrzeczeń, aby dojść do celu. Trener Dawidziuk uświadamiał nam to każdego dnia.

Fabiański to nie tylko specjalista od karnych. To oaza spokoju i skupienia do ułamków ostatnich sekund każdej akcji

Golkiper West Ham United ma na swoim koncie wiele fantastycznych interwencji podczas meczy. To, że nie gra w drużynach topowych, powoduje że podczas każdego spotkania nie ma czasu na oglądanie meczu stojąc w swojej bramce. Tak nieraz wyglądają spotkania dla bramkarzy ekip z czołówki. Fabiański bije rekordy obron w każdym meczu. Tak było w Swansea City i tak bywa w West Ham United.

 

West Ham Poland

FREE
VIEW