Występ Carrolla – analiza

Andy Carroll w środowy wieczór rozegrał swój pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce po wyleczeniu kontuzji. Wcześniej nasz napastnik wystąpił w spotkaniach z Arsenalem i Liverpoolem, ale wchodził z ławki rezerwowych. Powrót Anglika do pierwszego składu miał bardzo dobry wpływ na zespół, co było widać w starciu z Burnley.

Choć 27-latek nie zdobył gola to był integralną postacią w drużynie Bilicia i miał spory wkład w bramkę dla Młotów. Jego zgranie głową umożliwiło sytuację bramkową partnerom, po czym sędzia podyktował rzut karny.

Andy wygrywał większość pojedynków główkowych (12)  i w tej statystyce na murawie dorównywał mu tylko Sam Vokes z zespołu The Clarets. Rosły snajper stwarzał wiele problemów piłkarzom gości, zarówno w ofensywie jak i defensywie.

Trzy wybicia piłki w obronie świadczą o tym, że Carroll nie był skupiony tylko na grze w ataku, ale również pomagał swoim kolegom z defensywy. Ponadto był także ruchliwy w grze dołem i wykonał 28 podań. Ciągle starał się być po grą i dobrze rozumiał się z Dimitrim Payetem i Manuelem Lanzinim.

carroll-defensive-clearances

3 wybicia piłki z obrony Andy’ego Carrolla świadczą o tym, że udzielał się również w grę obronną.

Statystycznie:

 – 6 strzałów

 – 2 strzały celne

 – 2 kluczowe podania

 – 44 kontakty z piłką

 – 12 wygranych pojedynków główkowych

 – 28 podań

 – 64,3% celnych podań

 – 2 razy faulował

 –  2 razy faulowany

–  3 wybicia piłki

Widać po tym meczu, że Carroll powoli wraca do swojej optymalnej formy i w przyszłych spotkaniach powinien pokazać jeszcze więcej na murawie. Być może już w spotkaniu z Hull City uda mu się zdobyć kolejnego gola w tym sezonie Premier League.