Po trzech miesiącach pracy Graham Potter udowodnił, że nie potrafi przemienić obecnego składu West Hamu w drużynę, która będzie w stanie rywalizować na najwyższym poziomie i którą kibice będą chcieli oglądać i wspierać. Wczorajszy występ Młotów przeciwko Wolves był nudny i męczący do oglądania.

Delikatnie mówiąc, początek kariery Pottera w klubie nie jest udany. W ciągu jedenastu rozegranych meczów drużyna zapisała na swoim koncie tylko trzy zwycięstwa, a aż sześć razy musiała uznać wyższość rywali. Do tego dochodzą występy, które były dalekie od porywających – nie wróży to niczego dobrego na przyszłość.

Porażka 1:0 z Wolverhampton w Premier League jeszcze bardziej uwydatniła, że West Ham będzie potrzebował poważnej przebudowy latem. W pierwszej połowie zespół grał bez zrozumienia, przegrywał, i choć w drugiej części poprawił się, to brakowało im tempa, jakości, sprytu i dynamiki, by odmienić wynik meczu.

Kibice wyrazili swoje niezadowolenie, ostro krytykując menadżera w mediach społecznościowych

Graham Potter po wtorkowej porażce z Wolverhampton Wanderers w Premier League powiedział, że wciąż szuka odpowiedniej równowagi w drużynie West Hamu .

Chcemy być nieco bardziej dynamiczni i chcemy, żeby nasze ataki były szybsze. Myślę, że musimy trochę lepiej zarządzać grą – powiedział szkoleniowiec po meczu.

Fani mają także wątpliwość, co do bramkarza pierwszego wyboru, który nie daje stabilności i spokoju w polu karnym. Dwukrotnie wybiegał z bramki, pozostawiając ją pustą i jedynie pech rywala spowodował, że Młoty, przez zachowanie swojego golkipera, nie przegrały jeszcze wyżej. Zdarza mu się podczas meczu mieć jedną/dwie dobre obrony, którymi zawsze się „obroni” w ocenach, ale przypadek i jednorazowe akcje nie dają Młotom pewności i stabilności w bramce. A to bardzo ważne. Zarządzanie grą także pozostawia wiele do życzenia.

Alphonse Areola choć nie miał wczoraj zbyt wielu interwencji do wykonania, mógł lepiej zareagować przy golu, ponieważ nie był to strzał, który wymagałby spektakularnej obrony. W zasadzie tylko jedną paradą przy strzale głową pokazał swoje umiejętności. Niemniej jednak, zbyt długo trzymał piłkę, co prowadziło do nerwowych sytuacji, kiedy był pod presją. Z meczu na mecz pozostaje więc poważna wątpliwość, czy jest to odpowiednia osoba do bramki Młotów. / SkySports

Ferguson najgorszym zawodnikiem na boisku w Molineux?

Evan Ferguson został najgorzej ocenionym zawodnikiem meczu. Zdecydowanie nie wyczuł momentu, a jego nieudana próba wykończenia sytuacji, która mogła otworzyć konto bramkowe West Hamu, była absolutnie rozczarowująca, szczególnie, że był to pierwszy mecz Irlandczyka w wyjściowej „11”. Wygląda na to, że Evan Ferguson dołączył do długiej listy nieudanych napastników West Hamu. Został zmieniony w przerwie, a jego występ był jednym z najgorszych na boisku.

Trudno uwierzyć, że Brighton wycenia go na 50-60 milionów funtów. W porównaniu do niego, Niclas Füllkrug, choć starszy, wolniejszy i bardziej podatny na kontuzje, wyglądał na znacznie lepszą opcję po trzymiesięcznej przerwie. To doskonale pokazuje, jak niewielki był wpływ Fergusona w tym meczu.

Guilherme – zawodnik wspierany bardziej ze współczucia niż nadziei na sukces

Guilherme to kolejny piłkarz, którego kibice wspierają bardziej z litości niż z rzeczywistej wiary w jego powodzenie. Brazylijski nastolatek niemal całkowicie zniknął w swoim długo oczekiwanym debiucie, a jego występ był praktycznie anonimowy. Został zmieniony już w przerwie.

Nie dziwi więc, że Tim Steidten został zwolniony – te 20 milionów funtów mogły zostać przeznaczone na pozyskanie Jhona Durana. Guilherme nie może być winny swojego transferu do West Hamu, ale ten ruch wydaje się totalną porażką. Nikogo nie zaskoczy, jeśli latem zostanie przeniesiony do innego klubu.

Czy hype wokół powrotu Ward-Prowse’a był chyba zdecydowanie przesadzony?

Anglik w starciu z młodymi, ambitnymi pomocnikami Wolverhampton wyglądał jak zawodnik Championship. Do tego nie pomogła mu taktyka Pottera, która sprawiła, że był całkowicie odizolowany w środku pola/BBCSport. Ostatecznie został zmieniony.

Światełkiem w tunelu jest jak zawsze Jarrod Bowen, który obok Wan-Bissaki, nieprzerwanie pozostaje najlepszym zawodnikiem West Hamu. Jak zawsze, dał z siebie wszystko i starał się podnieść drużynę. Niemniej jednak, nie jest w stanie zrobić wszystkiego sam. West Ham musi być ostrożny, aby nie dopuścić do tego, by Bowen poczuł frustrację, ponieważ jego obecna sytuacja w zespole może utrudnić mu szansę na powołanie do kadry Anglii pod wodzą Thomasa Tuchela.

Chcemy grać dobrze przed naszymi kibicami i zdobyć trzy punkty. Każdy mecz w tej lidze, jak widać, jest tak konkurencyjny. Jako drużyna musimy trzymać się razem, ponieważ nie jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego wyniku. Więc musimy trzymać się razem i cierpieć jako drużyna. To normalne. A potem musimy pokazać nasz charakter i jakość w sobotę – powiedział Graham Potter.