Premier League. Czas na Sunderland

Podopieczni Slavena Bilicia już w sobotę o 13:45 zmierzą się na własnym stadionie z drużyną Sunderlandu. Pojedynek będzie wyjątkowo ciekawy, gdyż przy okazji tego meczu na Upton Park wróci Sam Allardyce. Były szkoleniowiec Młotów obecnie prowadzi właśnie Sunderland. Póki co jego zespół zajmuje przedostatnią pozycję tabeli, lecz cały czas jest w grze o utrzymanie.

Słaba pozycja naszych rywali nie oznacza, że w sobotę będziemy oglądać spacerek. Warto przypomnieć, że w ostatnich dwóch ligowych meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt (2:2 z Norwich). Jednak wygrana w FA Cup aż 5:1 nad Blackburn Rovers na pewno podbudowała Młoty. Ekipa Slavena Bilicia ma o co walczyć, gdyż ewentualna wygrana może pomóc nam wrócić do TOP 6.

Dla Sama Allardyce’a ten wynik podobnie nie będzie bez znaczenia. Sunderland walczy o utrzymanie i ostatnia wygrana 2:1 nad Manchesterem United na pewno odbudowała wiarę piłkarzy i kibiców w to, że ucieczka ze strefy spadkowej się uda. Luty to wyjątkowo ciężki miesiąc dla Czarnych Kotów. Nasi rywale zmierzyli się kolejno z Manchesterem City (0:1), Liverpoolem FC (2:2) i ze wspomnianym wcześniej Man United (2:1).

Sytuacja kadrowa

W meczu z Blackburn Rovers, Slaven Bilić był zmuszony wystawić Michaila Antonio na prawej obronie. Wszystko przez kontuzje Jamesa Tomkinsa, Joey’a O’Briena. Dodatkowo Sam Byram nie mógł wystąpić w meczu FA Cup, gdyż w tym sezonie reprezentował już Leeds United w tych rozgrywkach.

W sobotę jednak Byram będzie gotowy do gry. To na pewno da Biliciowi trochę więcej opcji w obronie. Jednak warto zwrócić uwagę, że Antonio na skrzydle defensywy spisywał się całkiem dobrze.

Cheikhou Kouyate, który dostał czerwoną kartkę w meczu z Blackburn, pierwotnie był wykluczony z gry w kolejnym meczu. Klub jednak odwołał się od decyzji sędziego i odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Dzięki temu bardzo prawdopodobne jest, że Kouyate zagra od pierwszych minut.

Do składu po kolejnym drobnym urazie wrócił Andy Carroll. Napastnik być może wejdzie do gry z ławki rezerwowych. Od pierwszych minut na szpicy spodziewałbym się jednak Emmanuela Emenike, który w meczu z Blackburn zdobył dwie bramki i zebrał dość dobre recenzje.

Sunderland:

Sam Allardyce będzie mógł skorzystać z usług Jana Kirchoffa, który ze względu na kontuzję nie zagrał w spotkaniu z Manchesterem United. Billy Jones, Sebastian Larsson, Younes Kaboul również są już dostępni, lecz raczej nie zagrają jeszcze od pierwszych minut.

Na liście kontuzjowanych wciąż pozostają Duncan Watmore i Jermain Lens.

Mecz już w sobotę od 13:45. Zapraszamy na whufc.pl i naszego Facebooka.