Jednym z priorytetów Grahama Pottera na letnie okno transferowe jest sprowadzenie solidnego napastnika, który nie będzie mieć problemu ze strzelaniem bramek. Szkoleniowiec Młotów nadal stoi przed dylematem – zatrzymać w klubie Fergusona, czy też zrobić miejsce dla nowych graczy, z którymi nie miał jeszcze okazji pracować. Jak donosi TBR Football, jedną z preferowanych opcji trenera jest snajper francuskiego Strasbourga, Emanuel Emegha.
Statystyki nie kłamią – napastnicy West Hamu w bieżącym sezonie borykają się z niemocą strzelecką. Zdobywcą największej ilości bramek jest Jarrod Bowen (8), grający nominalnie na skrzydle, a tuż za nim, z dorobkiem 7 trafień, plasuje się Tomáš Souček. Biorąc pod uwagę dyspozycję wszystkich snajperów w obecnym składzie – Niclasa Füllkruga, Michaila Antonio, Danny’ego Ingsa oraz Evana Fergusona – można czuć pewien niesmak. Za pomocą wspomnianej czwórki Młoty umieściły piłkę w siatce zaledwie 4-krotnie, w związku z czym Potter wie, że trzeba coś zmienić.

Drużyna West Hamu, 2024/25. Źródło – Getty Images
Przybycie Evana Fergusona niosło ze sobą sporo nadziei. Irlandczyk trafił na London Stadium wskutek kontuzji Michaila Antonio oraz Niclasa Füllkruga. Graham Potter od samego początku wierzył, że jest to odpowiedni wybór, biorąc pod uwagę, że panowie pracowali ze sobą w Brighton. Jak się to miewa do realiów? 5 występów, każdy z nich po wejściu z ławki, 92 rozegrane minuty, 0 bramek. Raczej nie tak to miało wyglądać. Co więcej, wykup 21-latka wydaje się niemalże nieprawdopodobny – Mewy za swojego zawodnika życzą sobie aż 40 milionów funtów, a to znacząco przewyższa budżet, jaki West Ham jest gotów na niego przeznaczyć.
POSZUKIWANIA TRWAJĄ
Od pewnego czasu The Hammers są jednym z bohaterów sagi związanej z przyszłością napastnika Lille, Jonathana Davida. O szczegółach zainteresowania ze strony West Hamu pisaliśmy już tutaj. Dziennik SPORT informuje, że Młoty poczyniły już nawet pierwsze, formalne kroki celem jego zakontraktowania, oferując propozycję „nie do odrzucenia”. O tym, czy przypuszczenia są prawdziwe najpewniej dowiemy się w najbliższych tygodniach, ale to co jest już pewne to to, że klub bada również rynek pod kątem tańszych alternatyw. Jedną z opcji ma być grający w tej samej lidze Emanuel Emegha, który na co dzień broni barw Strasbourga.

Emanuel Emegha, 2024/25. Źródło – Jean-Marc Loos, DNA
Ekipa z Alzacji to prawdziwa niespodzianka trwającej kampanii Ligue 1. Zajmujący przeważnie miejsca w okolicy strefy spadkowej zespół okupuje obecnie 7. miejsce w ligowej stawce, z dorobkiem 43. punktów. Co ciekawe, do 2. Marsylii traci zaledwie 6 oczek – to pokazuje, że występ w europejskich pucharach, niezależnie jakiej kategorii, jest sprawą jak najbardziej realną. Co równie ważne, spora w tym zasługa Emeghi.
22-letni młodzieżowy reprezentant Holandii jest autorem 11 ligowych trafień, a to stanowi ponad 25% wszystkich goli zdobytych przez Strasbourg. Do swojego dorobku dorzucił także 2 asysty. Emegha, wraz z Miką Bierethem, współdzieli obecnie 6. lokatę w klasyfikacji najlepszych strzelców francuskiej ekstraklasy.
Snajper drużyny z Alzacji mierzy 196 cm wzrostu, zachowując przy tym szybkość oraz siłę. Graham Potter wierzy, że z pewnością wniósłby do zespołu zarówno powiew świeżości, jak i potrzebną na poziomie Premier League solidność i waleczność.
CZY TO MOŻE SIĘ UDAĆ?
Szanse na pozyskanie Emeghi są kwestią sporną.
Z jednej strony, Francuzi niewątpliwie będą chcieli go zatrzymać, szczególnie w obliczu występów w Europie w sezonie 2025/26. Ponadto, gracz związany jest z klubem kontraktem do końca czerwca 2028 roku. Oznacza to, że na jego odejściu Strasbourg z pewnością zarobi całkiem pokaźną sumę.
Z drugiej strony, dobra dyspozycja Emeghi przykuwa uwagę coraz to kolejnych ekip z topowych lig europejskich, wobec czego istnieje prawdopodobieństwo, że sam zainteresowany wykaże wielką chęć wyprowadzki ze wschodniego regionu Francji.
Jak będzie naprawdę? Przekonamy się w nadchodzących miesiącach.
Portal transfermarkt.com wycenia Emanuela Emeghę na około 12 milionów funtów.