Porażka na Etihad Stadium. Manchester City 2:0 West Ham

Podopieczni Davida Moyesa zgodnie z przewidywaniami bukmacherów przegrali na Etihad Stadium z drużyną Manchesteru City 0:2. Gospodarze przez cały mecz kontrolowali grę i nie pozwolili Młotom w środowy wieczór na zbyt wiele. Gole dla The Citizens strzelali Rodrigo i Kevin De Bruyne.

David Moyes zdecyował się na bardzo defensywną jedenastkę. Co więcej – posadził na ławce takich piłkarzy jak Lanzini, Anderson i Haller.

Obraz może zawierać: tekst

Już od pierwszych minut było widać, kto w tym meczu będzie rozdawał karty. W 6. minucie stuprocentową okazję zmarnował Gabriel Jesus. Brazylijczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Fabiańskim. Napastnik zbyt długo zwlekał ze strzałem i dał sobie odebrać piłkę.

Chwilę później pięknym strzałem zewnętrzną częścią stopy próbował zaskoczyć Polaka Sergio Aguero. Argentyńczyk minimalnie przestrzelił.

Dalsze minuty meczu to kolejne groźne akcje gospodarzy i zmasowana obrona naszych zawodników. W 13. minucie z dystansu strzelał De Bruyne, jednak i tym razem Fabian stanął na wysokości zadania. Chwilę później kolejną “setkę” zmarnował Jesus. Ponownie sytuacja “sam na sam”, pomownie zbyt długie zbieranie się do strzału i piłkę w ostatniej chwili wybił Aaron Cresswell.

Dopiero w okolicach 20. minuty Młoty przeprowadziły kilka ofensywnych akcji. Dwie kontry mogły się podobać jednak za każdym razem brakowało naszych piłkarzy w polu karnym rywala.

Pierwszy gol dla Manchesteru City padł w 30. minucie meczu. Rzut rożny, dośrodkowanie na bliski słupek, tam niekryty Rodrigo wyskoczył w powietrze i strącił piłkę głową do siatki.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie oglądaliśmy kolejne ataki Manchesteru City. Młoty z każdą minutą miały coraz mniej siły na kontrataki, a osamotniony Antonio z przodu nie był w stanie sprawić nawet najmniejszych problemów obrońcom gospodarzy.

W 54. minucie przed szansą stanął Sergio Aguero .Argentyńczyk minął obrońcę i uderzył z ostrego kąta. Na szczęście minimalnie przestrzelił.

Chwilę później kontuzji ręki nabawił się Ryan Fredericks. Anglik od razu po starciu z rywalem wiedział, że będzie potrzebował zmiany. W miejsce Fredericksa wszedł Pablo Zabaleta, który został owacyjnie przywitany przez kibiców Manchesteru City.

W 61. minucie strzału z dystansu spróbował Bernardo i zabrakło mu bardzo niewiele. Piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Minutę po tej akcji mieliśmy już 2:0. Kevin De Bruyne rozpoczął akcję ofensywną, zagrał w pole karne do Bernardo, ten podał z powrotem do Belga. De Bruyne pewnym strzałem po ziemi pokonał Łukasza Fabiańskiego.

W 77. minucie przed kolejną stuprocentową szansą stanął Gabriel Jesus. Brazylijczyk mimo dobrej gry całej drużyny nie potrafił wykończyć żadnej akcji. Strzał w sytuacji sam na sam i tym razem został zablokowany.

Na dziesięć minut przed końcem meczu na boisko wszedł Jarrod Bowen. Nowy nabytek The Hammers zmienił Roberta Snodgrassa. Anglik nie był w stanie jednak odmienić losów meczu, gospodarze mieli to spotkanie pod kontrolą do ostatniego gwizdka.