Obrońca West Ham United, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat remisu z Bournemouth. Mecz, który odbył się na Vitality Stadium, zakończył się stratą punktów, które były w zasięgu ręki, kiedy to Enes Ünal zdobył wyrównującą bramkę z rzutu wolnego w ostatnich sekundach spotkania. 

Dla Kilmana i jego kolegów z drużyny była to z pewnością gorzka chwila, ale również okazja do refleksji nad postępami, jakich dokonał zespół.

Strata gola w ostatniej minucie jest zawsze trudna. Udało nam się utrzymać w grze i pod koniec strzeliliśmy gola. Niestety, skończyli rzutem wolnym – powiedział Kilman w rozmowie z Sky Sports.

Jego słowa odzwierciedlają frustrację i rozczarowanie, które towarzyszyły drużynie po meczu. Mimo to, obrońca podkreślił, że zespół włożył wiele pracy w poprawę swoich wyników i jest dumny z postępów, jakie udało im się osiągnąć. Kilman zaznaczył, że drużyna wprowadziła wiele ulepszeń w swoim stylu gry

Byliśmy bardzo agresywni, walczyliśmy o drugie piłki i wykonaliśmy tam odpowiednią zmianę – dodał.

Te zmiany były widoczne w meczu, w którym West Ham zdominował pierwszą połowę, ale w drugiej części gry Bournemouth zaczęło przejmować inicjatywę. To pokazuje, że drużyna ma potencjał, ale wciąż musi pracować nad utrzymywaniem przewagi w trudnych momentach.

Jest frustracja, że nie zdobyliśmy wszystkich trzech punktów. Oczywiście, strata gola w ostatniej minucie zawsze jest trudna. Ale zdobycie punktu na wyjeździe, bez względu na to, gdzie grasz, zawsze jest przykre i zawsze trzeba wyciągać z tego pozytywne wnioski – podkreślił obrońca.

Jego słowa wskazują na zdrowe podejście do sytuacji, w której zespół znalazł się po meczu. Punkt zdobyty na wyjeździe, choć nieco rozczarowujący, może być fundamentem do dalszych sukcesów.

Kilman podkreślił również, że zespół ma wysokie przekonanie o swoich umiejętnościach i możliwości dalszego rozwoju.

Zawsze mieliśmy wysokie przekonanie. Oczywiście, sprawy nie układały się najlepiej, ale myślę, że jest wiele rzeczy, na które można czekać. Pracujemy naprawdę ciężko i chcemy dać z siebie wszystko, a mamy nadzieję, że będziemy nadal osiągać dobre wyniki – zaznaczył.

Jego optymizm jest zaraźliwy i może być kluczowy w nadchodzących meczach, zwłaszcza biorąc pod uwagę zbliżający się intensywny okres rozgrywek.

West Ham United, mimo wielu trudności, ma potencjał do walki o wyższe lokaty w tabeli Premier League. Po remisie z Bournemouth, drużyna zajmuje 14. miejsce, jednak tylko sześć punktów dzieli ich od szóstego miejsca zajmowanego przez Bournemouth.

Oczywiście, będziemy patrzeć w przyszłość, a przed nami mecz u siebie, więc musimy się upewnić, że znów zagramy najlepiej, jak potrafimy – dodał Kilman, wskazując na nadchodzące wyzwania.

Dzięki solidnym występom, takim jak ostatnie zwycięstwo 2:1 nad Wolverhampton Wanderers, Kilman i jego koledzy z drużyny mogą być pewni, że ich wysiłki nie pójdą na marne. Zespół ma świetny skład, a ich determinacja do poprawy wyników może przynieść pozytywne rezultaty w nadchodzących tygodniach.

Musimy po prostu dalej naciskać i jestem pewien, że wszystko pójdzie w górę.

Te słowa mogą być kluczem do sukcesu, zarówno dla niego, jak i dla całej drużyny.