“Głodny” Arnautović zadowolony z powrotu do strzelania

Marko Arnautović pochwalił swoich kolegów z boiska oraz sztab medyczny West Hamu United po powrocie do gry w Premier League. 

Po niemal miesiącu przerwy, Marko Arnautović wrócił do strzelania bramek w bordowo-błękitnych barwach. Zawodnik był pełen podziwu dla sztabu medycznego i rehabilitantów, którzy pozwolili mu na powrót do gry w dwukrotnie krótszym czasie, niż początkowo zakładano.

– Pozostawałem głodny gry podczas mojej absencji. Wykonywałem dużo ćwiczeń poza boiskiem, a ludzie w klubie bardzo pomogli mi w powrocie. 

– Wróciłem bardzo szybko, szybciej, niż ktokolwiek by zakładał. Byłem głodny gry, a najlepszym miejscem na zaspokojenie głodu była murawa. Kiedy tam jestem, staram dać się z siebie wszystko, by pomóc drużynie w wygrywaniu. 

– Watford długo utrzymywali się przy piłce w drugiej połowie meczu, ponieważ musieli zdobyć gola, ale nie mieli ku temu okazji. Nasza obrona zagrała kapitalnie, a jeśli spojrzysz na nasze kontry i szanse, to dojdziesz do wniosku, że powinniśmy wygrać wyżej. 

– Moim celem było zdobycie drugiego gola. To było ważne, gdyż zakończyło rywalizację. Zdobyliśmy trzy punkty i skupiamy się na następnym meczu. 

Arnautović zagrał świetne spotkanie i mógł wywalczyć dla swojego zespołu rzut karny, jednak sędzia zadecydował inaczej. Austriak nie zgodził się z tą decyzją, jednak nie zamierzał kłócić się z rozjemcą zawodów.

– Na 100% to powinien być rzut karny. Nie jestem zawodnikiem, który nurkuje. Oni musieli mnie kopnąć, by mnie zatrzymać, ale sędzia tego nie widział.

– Nie chcę rozmawiać o tym, co jest już przeszłością. Wygraliśmy mecz, zdobyliśmy trzy punkty i jesteśmy zadowoleni. Skupiamy się na następnym spotkaniu.

Arnie zdobył już siedem bramek w ostatnich dziewięciu spotkaniach w Premier League i ma nadzieję podtrzymać swoją dobrą passę, by zamknąć usta krytykom, którzy nie szczędzili kąśliwych uwag w kierunku Austriaka po kiepskim początku sezonu.

– Nie chcę mówić o sobie. Początek w klubie był kiepski, ale chcę teraz pokazać wszystkim krytykom, wszystkim, którzy źle o mnie mówili. Chcę dać wiele temu klubowi, dlatego gram w piłkę. 

– Jestem zaskoczony, że nie wszyscy mnie lubią! Mam dobre serce, więc myślę, że da się mnie lubić!  

Krzysztof Hamrol
Kontakt: krzysztof.hamrol@gmail.com