Fredericks: Czuję, że mój sezon rozpoczął się w poniedziałek wieczorem

Ryan Fredericks ma nadzieję, że jego imponujący powrót do zespołu w poniedziałkowym meczu z Liverpoolem jest dobrym znakiem przed najbliższymi tygodniami. 

Prawy defensor WHU zagrał po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce w Premier League od 1 września. Teraz po wyleczeniu urazu Anglik jest w dobrej formie i wygryzł ze składu Pablo Zabaletę.

– Pierwsze dziesięć minut minęło bardzo szybko. Było ciężko, ale wróciłem do gry i znów znalazłem swój rytm. Żeby wrócić do mojej najlepszej formy potrzebuję kilku meczów, ale cieszę się, że mogłem wrócić i grać dla tego wspaniałego klubu. Mam nadzieję, że będę mógł to kontynuować. Byłem zdeterminowany i skupiony jak wszyscy zawodnicy. Oglądaliśmy rywali przez cały tydzień i wiedzieliśmy co zrobią. My zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy by im przeszkodzić i myślę, że zadziałało – mówił po meczu były gracz Fulham.

– To szalone uczucie, że mamy do końca sezonu tylko 13 meczów, ponieważ mam wrażenie, że ten sezon rozpoczął się dopiero w poniedziałek wieczorem! Mam nadzieję, że będę mógł zagrać jak najwięcej spotkań od teraz do końca sezonu. Chcę pokazać, że jestem w stanie grać dla takiego klubu. 

Wychowanek Tottenhamu wiele razy w spotkaniu przeciwko The Reds dobrze współpracował z Michailem Antonio i był wdzięczny koledze z zespołu za pomoc w defensywie.

– To był bardzo dobrze rozegrany gol i Mick także mi bardzo pomógł. Próbowałem wrócić do formy przez ostatnie 10 tygodni, więc potrzebowałem od niego pomocy i mi ją okazał. Cieszę się, że strzelił bramkę i także z tego jak ciężko pracował dla drużyny.

Fredericks wspólnie z kolegami z zespołu wyjedzie w sobotę na Selhurst Park na kolejny mecz w Premier League, tym razem przeciwko Crystal Palace.

Mamy bardzo dobrych zawodników w składzie i wiemy, że możemy grać jeszcze lepiej i zrobić to co z Liverpoolem w kolejnych grach. Graliśmy bardzo dobrze w tym sezonie z topowymi klubami i zdobyliśmy sporo punktów na London Stadium.

– Wszyscy grali dobrze przez pełne 90 minut. W szatni mamy spore grono piłkarzy i mnóstwo wielkich postaci. Na boisku także jesteśmy doświadczonym zespołem i musimy grać tak samo bez względu na to czy przegrywamy 1:0 czy wygrywamy 2:0. Musimy teraz podejść do kolejnego meczu i zrobić wszystko, aby zdobywać bramki. Myślę, że w poniedziałkowym meczu mieliśmy więcej okazji niż rywal – zakończył Ryan.