Chicharito wspiera Pellegriniego

Meksykański napastnik Młotów Javier Hernandez uważa, iż jego drużyna rozwinie swoje skrzydła pod wodzą Pellegriniego, a kolejną szansą, by to udowodnić będzie zbliżający się mecz z Bournemouth.

Pellegrini po raz pierwszy poprowadzi swoją nową drużynę w meczu domowym na London Stadium.

W poprzedniej kolejce jego The Hammers ulegli Liverpoolowi aż 0:4. Chicharito jest zdania, iż mecz z The Reds był bardzo trudny, jednak jest pewien, że dzięki nowym nawykom i zasadom wprowadzonym przez chilijskiego szkoleniowca on i jego koledzy zdołają wrócić na zwycięską ścieżkę w rywalizacji z The Cherries.

– Spotkanie z Liverpoolem było trudne. Ciężko znieść porażkę 0:4 w meczu rozpoczynającym ligowe zmagania. Jednak jak powiedział menadżer: to dopiero początek całego procesu. 

– Zdaję sobie sprawę, że kibice chcieliby natychmiastowych rezultatów. Robimy wszystko, co w naszej mocy. Wszystko jest w naszych rękach. Musimy się przystosować do gry nowych zawodników oraz do systemu, który narzucił nam trener. Mam nadzieję, że z Bournemouth pokażemy nasz progres i zdobędziemy trzy oczka. 

30-latek wszedł na boisko w meczu z The Reds w 62. minucie spotkania i próbował wpłynąć na końcowy rezultat. Teraz Meksykanin chce pomóc swojej drużynie w odniesieniu korzystnego wyniku w ten weekend.

– Zawsze powtarzam, że wszystko leży w rękach menadżera. Staram się dać z siebie wszystko i ciężko trenować na zajęciach. Jestem coraz sprawniejszy, dzięki czemu będę w stanie pomóc drużynie. 

Uczestnik zakończonych niedawno Mistrzostw Świata docenia również zaangażowanie kibiców Młotów i jest gotowy wystąpić przed pełnymi trybunami. Napastnik chce zrobić wszystko, by odwdzięczyć się Claret and Blue Army za wyjazd do Liverpoolu.

– Kibice West Hamu są świetni. Jestem zdesperowany, by zagrać przed nimi i skorzystać z olbrzymiej szansy, by zdobyć trzy punkty przeciwko dobrej drużynie. 

– W poprzednim meczu Bournemouth osiągnęło niezły rezultat, jednak dobrze będzie wrócić na London Stadium i odnieść zwycięstwo.