Analiza: Wirtuoz Anderson w akcji

Zdobywca nagrody zawodnika meczu w starciu z Newcastle United Felipe Anderson prezentował się kapitalnie na wielu płaszczyznach. Jest się nad czym zachwycać! 

25-latek był nie do zatrzymania na St James’ Park. Brazylijczyk niemiłosiernie ogrywał DeAndre Yedlina lub mądrze uwalniał się z pod jego krycia, dzięki czemu zyskiwał niezbędne miejsce, by obsługiwać swoich kolegów dokładnymi podaniami. Ciemnoskóry zawodnik wykonał najszybszy sprint spośród wszystkich zawodników na murawie – osiągnął zawrotne 35.11 kilometrów na godzinę.

Na antenie BBC, podczas programu Match of the Day, były angielski pomocnik pełniący rolę eksperta Jermain Jenas był pod wrażeniem poczynań Andersona:

– Dał się Yedlinowi we znaki. Yedlin nie wiedział, co ma z nim zrobić. Anderson bawił się przeciwnikiem. Jeśli się do niego przykleisz, to on i tak albo zwolni, albo przyspieszy. 

Warto jednak zaznaczyć, że “zabawa” z prawym obrońcą Srok nie była jedynym odzwierciedleniem kapitalnej dyspozycji byłego gracza Lazio. Anderson był jednym z najważniejszych punktów pomocy West Hamu podczas błyskawicznych kontrataków.

Dzięki ustawieniu w linii ataku Marko Arnautovicia i Chicharito, a także obsadzeniu skrzydeł Andersonem i Snodgrassem Młoty dysponowały trzema lub czterema graczami w ataku po odbiorze piłki na własnej połowie. W takiej sytuacji The Hammers byli w 64 przypadkach przy 46 okazjach gości.

Sam Felipe Anderson odebrał piłkę rywalom dziewięciokrotnie, zajmując drugie miejsce w drużynie za Markiem Noble, któremu ta sztuka udała się dziesięć razy. Brazylijczyk odnotował też dwa przechwyty, co uwydatnia jego poświęcenie w grze defensywnej.

W sobotnim meczu zdarzały się sytuacje, w których to gospodarze dochodzili do głosu dzięki ofensywnemu ustawieniu Londyńczyków, jednak to właśnie goście stwarzali sobie dogodniejsze sytuacje do zdobycia gola. Głównie za sprawą rajdów Andersona lewą stroną boiska.

Co zaskakujące, jedna z wiodących stron internetowych analizujących poczynania zawodników odnotowała, iż nasz numer 8. tylko dwukrotnie skutecznie dryblował. Podczas meczu mogliśmy jednak sami zobaczyć, że były gracz Lazio cały czas utrzymywał się przy piłce i raz po raz zwodził swoich rywali.

Dzięki jednemu z takich rajdów, letni nabytek Młotów w precyzyjny sposób obsłużył podaniem Chicharito, który niestety trafił tylko w boczną siatkę, a w drugiej, podobnej próbie, górą był bramkarz gospodarzy.

Anderson trafił do siatki po raz piąty w tym sezonie, jednak biorąc pod uwagę jedynie ostatnie mecze – zdobył czwartego gola w czterech ostatnich potyczkach.

Do końca spotkania na St James’ Park pozostały sekundy, kiedy to Wilshere umknął swojemu obrońcy i obsłużył podaniem Andersona. Brazylijczyk dzięki swojej sile i wytrwałości minął Schara i stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Nasz numer osiem skierował piłkę do bramki między nogami Dubravki i ustalił wynik meczu na 3:0 dla The Hammers.

Południowo Amerykański zawodnik poprowadził West Ham do zwycięstwa. To był kolejny, fantastyczny występ ciemnoskórego gracza, który bez wątpienia zostanie nowym bohaterem Claret and Blue Army.