Porażka na Bramall Lane. Sheffield 1:0 West Ham

Podopieczni Davida Moyesa przegrali na wyjeździe z ekipą Sheffield United 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa dla Szabli zdobył Oliver McBurnie. Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w doliczonym czasie gry. Robert Snodgrass zdobył gola na 1:1, jednak sędzia anulował trafienie po weryfikacji VAR. Piłkę ręką tuż przed asystą zagrał Declan Rice.

David Moyes zdecydował się na dość defensywne ustawienie z trzema stoperami i dwoma skrzydłowymi obrońcami po bokach. Na środku obrony wystąpił Aaron Cresswell.

Obraz może zawierać: tekst

O pierwszej połowie kibice obu drużyn na pewno już dawno zapomnieli. Działo się naprawdę niewiele i żaden z piłkarzy nie zdołał oddać celnego strzału na bramkę. Sheffield wyglądało jednak nieco lepiej. Gospodarze dużo częściej atakowali. W 11. minucie Norwood był bliski zdobycia gola po strzale głową po podaniu z rzutu rożnego. Piłka przeleciała jednak nad bramką.

W 14. minucie meczu Łukasz Fabiański przy wybiciu piłki z pola karnego nabawił się urazu. Wyglądało to na odnowienie się starej kontuzji. Polak musiał zejść z boiska, w jego miejscu pojawił się David Martin.

Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Sebastien Haller. Francuz dostał długie podanie, przyjął piłkę i efektownie ograł obrońcę zakładając mu “siatkę”. Strzał Hallera był jednak bardzo nieudany, piłka poszybowała w trybuny.

W 19. minucie przed szansą stanął Lundstram. Zamieszanie w polu karnym po stałym fragmencie gry, Anglik uderzał bez zastanowienia jednak piłkę zablokował Balbuena.

Na kwadrans przed przerwą oglądaliśmy kolejne długie podanie i tym razem z przodu dobrze zachował sie Felipe Anderson. Przyjęcie piłki, strzał po ziemi ale piłka przeleciała obok słupka. Była to najlepsza akcja Młotów w pierwszej połowie.

W drugiej części meczu, piłkarze nabrali nieco wigoru. W 50. minucie dwa groźne strzały oddał Fleck. Pierwsze uderzenie zablokowali obrońcy The Hammers, dobitka przeleciała obok bramki.

Cztery minuty po tej sytuacji, drużyna Sheffield prowadziła 1:0. Ogromne nieporozumienie pomiędzy Martinem i Balbueną. Bramkarz podawał do obrońcy, ten za późno zareagował. Piłkę odebrał piłkarz Sheffield, Podanie do niepilnowanego McBurnie, ten pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarze,.

W dalszej części meczu oglądaliśmy kolejne ataki gospodarzy. Przed szansą stanął Baldock po podaniu Lundstrama. Piłkę jednak w ostatniej chwili zablokował Cresswell.

W 69. minucie bramkę dla Młotów zdobył Sebastien Haller. Podanie w pole karne od Roberta Snodgrassa, Haller wystawił nogę i piłka wpadła do siatki. Sędzia jednak w tej sytuacji słusznie odgwizdał pozycję spaloną.

Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się Mousset. Strzał po ziemi w ładnym stylu wybronił Martin.

W 77. minuecie strzelał bezpośrednio z rzutu wolnego Manuel Lanzini. Strzał był jednak czytelny i bramkarz zdołał wybronić piłkę. Chwilę później ponownie w roli głównej był Argentyńczyk. Lanzini pognał skrzydle, odebrał piłkę obrońcy i wbiegł w pole karne. Zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Piłkę jednak wybił bramkarz Sheffield.

W końcowych minutach Młoty mocno przycisnęły. W 88. minucie kolejnym dobrym podanie ze stałego fragmentu gry popisał się Robert Snodgrass. Piłka do Hallera, ten strzelał głową, piłka skozłowała przed bramkarzem i przeleciała nad poprzeczką.

W 92. minucie meczu kibice Młotów doczekali się w końcu trafienia. Declan Rice pięknie przejął piłkę w środku pola, zagrał do wybiegającego w polu karnym Snodgrassa a ten pewnym strzałem pokonał bramkarza. Niestety weryfikacja VAR pokazała, że Rice przy przejęciu piłki zagrał ręką. Gol nie został uznany a chwilę później sędzia zakończył spotkanie.