Bilić sfrustrowany końcówką dogrywki

Menedżer klubu z Boleyn Ground był bardzo sfrustrowany po końcowym gwizdku meczu z Leicester City na King Power Stadium. Chorwat wiedział, że to będzie trudne spotkanie, ale sądzi, że przynajmniej w jednej sytuacji arbiter powinien podyktować rzut karny dla jego podopiecznych. 

To oczywiście jest wielkie rozczarowanie, ponieważ gra była wyrównana i konkurs rzutów karnych był blisko. Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie, ponieważ graliśmy już przeciwko temu zespołowi w tym sezonie. Oni są niepokonani w tym sezonie i grali u siebie, ale gdy tracisz gola trzy minuty przed końcem dogrywki to oczywiste, że jesteś rozczarowany. – powiedział 47-latek

– To była otwarta gra, mówiąc sprawiedliwie rywale zaczęli dobrze i przez pierwsze 20 minut byli lepsi. Nie byliśmy agresywni i dlatego straciliśmy gola. Potem zaczęliśmy grać lepiej tak od 20 do 90 minuty. Stworzyliśmy kilka sytuacji, ale niestety nie zdobyliśmy więcej goli. Następnie w dogrywce rywale stworzyli sobie wiele sytuacji, a my byliśmy zmęczeni. Mogli zdobyć gola wcześniej, ze względu na nasze błędy, ale Adrian nas ochronił w wielu sytuacjach. – dodał Chorwat

Myślę, że sędzia powinien podyktować jeden rzut karny dla nas. Mark Noble nie miał żadnego powodu żeby się kłaść, tylko został sfaulowany. Dla mnie to było oczywiste i to był kluczowy moment spotkania. Bardzo dobrze było zobaczyć Andy’ego w pierwszym składzie po długiej przerwie. – zakończył