Alisha Lehmann oddała decydujący strzał w szalonej serii rzutów karnych

W meczu Pucharu Ligi Kontynentalnej Brighton vs West Ham w podstawowym czasie gry padł remis 2:2. Zgodnie z zasadami tych zawodów o zwycięstwie przesądziły rzuty karne.  West Ham wygrał je 4:2. 

Pierwszy gol po 31 minutach dał prowadzenie Młotom. Na rewanż nie trzeba było długo czekać. Megan Connolly wyrównała tuż przed przerwą.  Po przerwie to Brighton było bliżej zwycięstwa – uderzenie Jarret z bliskiej odległości trafiło do siatki i dało prowadzenie zawodniczkom gospodarzy.

Na zaledwie 10 minut przed końcem, Gilly Flaherty wyrównała dla West Ham mocnym strzałem główką. Wynik podstawowej części gry został więc ustalony w 82 minucie.

Zgodnie z regulaminem Pucharu, do wyłonienia zwyciężczyń potrzebna była seria rzutów karnych.

Młoty zapewniły sobie awans do następnej fazy rozgrywek, po tym jak Emily van Egmond, Ruby Grant, Maz Pacheco i Alisha Lehmann celnie oddały strzały z „jedenastki”(4:2). Irons wróciły do Londynu z ważnym dorobkiem punktowym.

To jest krok we właściwym kierunku

Matt Beard był zadowolony z jakości gry oraz determinacji swojej drużyny w środowym spotkaniu Pucharu Ligi Kontynentalnej.  Irons przegrywały w pewnym momencie 2:1, jednak determinacja i ciężka praca w zespole sprawiły, że ​ kapitan Gilly  Flaherty wyrównała wynik.

Chociaż są elementy, nad którymi nadal trzeba popracować, według Bearda zespół może być zadowolony z tego, jak radził sobie w tym spotkaniu.

„Myślę, że dziewczyny miały bardzo silną wolę walki w momencie gdy prowadzenie objęły zawodniczki Brighton. Potem mieliśmy jeszcze kilka innych okazji, które być może były sytuacjami do wykorzystania. Dzisiejszy mecz jest dla nas krokiem we właściwym kierunku”. 

Beard jest także zachwycony tym, jak doskonale zadomowiła się w West Ham reprezentantka Anglii Rachel Daly.

„Rachel była genialna. Od pierwszego dnia pokazuje swój talent. Wierzę, że da nam dużo radości swoją grą”.

Matt Beard dla oficjalnego serwisu WHU podsumował  też krótko pracę swoich podopiecznych:

„ Gdybyśmy nie stwarzali szans, martwiłbym się, ale to jest proces. Może to zająć trochę czasu, ale mamy dobry zespół, który może konkurować z każdym. Dzisiejsze występy i wynik to pozytywny krok i musimy wykorzystać to doświadczenie do gry w nadchodzący  weekend ”. 

Kolejne spotkanie zawodniczek West Ham United w ramach rozgrywek Premier League odbędzie się już w najbliższą niedzielę (11 października). Wtedy to The Hammers wyjadą na mecz do Evertonu.

 

West Ham Poland

FREE
VIEW