Bilić przed meczem z Crystal Palace

W czwartek przed południem odbyła się konferencja prasowa z udziałem Slaven Bilicia, w związku z zbliżającym się meczem ligowym z Crystal Palace. 

Slaven jakie są najnowsze doniesienia dotyczące zespołu przed derbami Londynu?

 – Kilku graczy, którzy byli na zgrupowaniach reprezentacji wróci do klubu dziś. Ostatnim zawodnikiem, którzy przyleci jest Winston Reid, ponieważ był w Stanach Zjednoczonych. Jutro będziemy mieli cały zespół w komplecie. Pozostali gracze trenowali bardzo ciężko podczas przerwy na reprezentację. 

Czy sądzisz, że kontuzje w zespole spowodowały, że zajmujecie tak niskie miejsce w tabeli?

 – Ja nie szukam wymówek, ale na pewno to jeden z powodów. Chcieliśmy mieć cały zespół zdrowy podczas przygotowań do sezonu, ale niestety urazy kilku piłkarzy okazały się poważne. Teraz sporo zawodników wraca do nas i lista kontuzjowanych nie jest tak długa. Cresswell jest już z powrotem i spodziewamy się kilku kolejnych zawodników. 

Wiele osób twierdzi, że wasza słaba gra spowodowana jest również nowym stadionem. To prawda?

 – Nasz stadion jest bardzo duży i myślę, że to nie jest powód. Wiele klubów zmieniało stadiony i potrzebowali czasu na aklimatyzację i przyzwyczajenie się do stadionu. To jest wielki stadion, a my musimy wygrać kilka spotkań, żeby poczuć się w nim jak w domu. To nie jest także wolimy grać na wyjeździe, bo źle się czujemy przy 60 tysiącach widzów. Naprawdę chcielibyśmy grać w sobotę z Palace na własnym stadionie.

Dimitri Payet strzelił w ostatnim meczu z Boro fantastycznego gola. Chciałbyś żeby powtórzył to trafienie w sobotę z Crystal Palace?

 – On grał na EURO, potem doznał urazu, ale już wrócił do gry. On jest głodny gry i pokazuje swoją jakość. Pokazał niesamowitą magię w ostatnim meczu i ten gol był niesamowity. Spodziewamy się, że będzie kontynuował swoją wyśmienitą grę, ale nie oczekujemy, że strzeli znów takiego gola. Takie trafienia zdarzają się naprawdę bardzo rzadko. 

Podczas przerwy na reprezentację miałeś sporo czasu by zastanowić się nad grą zespołu. W jakim stopniu zespołowi mogą pomóc Andre Ayew i Andy Carroll gdy wyleczą urazy?

 – Dzięki przerwie na mecze międzynarodowe mieliśmy więcej czasu na treningi z zawodnikami, którzy niedawno wrócili po urazach. Wykorzystaliśmy te parę tygodni, aby przygotować tych graczy do gry w Premier League. Jestem zadowolony z ich pracy i spodziewam się, że dodadzą nam wiele jakości. Mieliśmy dwa tygodnie przerwy przed kolejnym meczem i wykorzystaliśmy dobrze ten czas. 

 –  Tacy piłkarze jak Ayew, Sakho i Carroll nie są jeszcze gotowi do gry, ale są bardzo blisko powrotu. Duch zespołu i skracająca się lista kontuzjowanych graczy daje nam nadzieję i wiarę przed następnymi meczami.

W poprzednim sezonie wygraliście na Selhurst Park 3:1. Co sądzisz o zbliżającym się meczu?

 – Palace w pierwszych trzech meczach grali źle i zdobyli tylko punkt. W ostatnich czterech spotkaniach zdobyli aż 10 punktów. Benteke jest w świetnej formie. W poprzednim sezonie byliśmy tam na podobnym etapie rozgrywek i zagraliśmy bardzo dobrze, wygrywając 3:1, więc miejmy nadzieję, że w teraz będzie tak samo. Oczywiście spodziewamy się trudnego meczu.

W spotkaniu na Selhurst Park zagracie po raz pierwszym przeciwko Jamesowi Tomkinsowi. Co czujecie przed tym meczem?

 – Starałem się wyjaśnić sytuację z Jamesem. Nie chciałem żeby odchodził, bo w poprzednim sezonie grał w wielu spotkaniach na wielu pozycjach i był bardzo potrzebny naszej drużynie. Ale nie mogłem mu zagwarantować, by grać co tydzień w pierwszym składzie i to jest powód dla którego opuścił klub. On nie chciał odchodzić, bo wychował się w West Hamie. Chciał gwarancji regularnej gry, a ja nie mogłem mu tego obiecać.